Ulga na Internet powraca. Ale raczej z niej nie skorzystacie

Strona głównaUlga na Internet powraca. Ale raczej z niej nie skorzystacie
25.10.2012 16:00
Internauto, wiele już nie odliczysz! (Fot. Flickr/ Ed Yourdon/Lic. CC by-sa)
Internauto, wiele już nie odliczysz! (Fot. Flickr/ Ed Yourdon/Lic. CC by-sa)
Marta Wawrzyn
Marta Wawrzyn

Polscy podatnicy znów będą mogli odliczyć od podatku wydatki na Internet, ale na nieco innych zasadach niż do tej pory. Innymi słowy, raczej z ulgi nie skorzystacie. Co jeszcze wykombinowali posłowie?

Polscy podatnicy znów będą mogli odliczyć od podatku wydatki na Internet, ale na nieco innych zasadach niż do tej pory. Innymi słowy, raczej z ulgi nie skorzystacie. Co jeszcze wykombinowali posłowie?

Odliczanie wydatków na Internet miało się już skończyć, ale prawodawca zmienił zdanie. Sejm przyjął we środę poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, w tym tę, która przywraca ulgę internetową. Ale powód do radości mogą mieć tylko nieliczni z nas.

Zmienią się bowiem znacząco zasady odliczania Internetu. Przede wszystkim ulgi nie będą mieć ci, którzy korzystali z niej w latach 2005-2011. Pozostali będą mogli odliczyć 760 zł (czyli tyle co do tej pory), ale tylko w dwóch następujących po sobie latach. Czyli jeśli skorzystacie z ulgi, wypełniając PIT za rok 2012, potem będziecie mogli odliczyć Internet już tylko raz – w 2013 roku.

Jest to przepis przejściowy, który w praktyce ma za zadanie odzwyczaić nas od ulgi internetowej. De facto większość z nas ją teraz straci, a ci, którzy zaczną z niej korzystać, długo cieszyć się nią nie będą. Czyli rząd Tuska odzwyczaja nas od nadmiaru przywilejów. (Oczywiście po to, żeby dać je innym. Z czegoś w końcu zafundujemy in vitro 15 tysiącom par).

Ale to nie koniec zmian prawnych w interesującej nas dziedzinie. W Dzienniku Internautów podano, że posłowie pracują nad ustawą Prawo pocztowe, która ma znieść monopol Poczty Polskiej na przesyłki do 50 g. Zdaniem serwisu może to mieć znaczenie dla e-handlu, ja bym była nieco ostrożniejsza w tego typu sądach. Na pewno oznacza to, że znikną blaszki obciążające listy.

Ciekawsze są zmiany w definicji usługi pocztowej – nie będzie to już wszystko od nadania przesyłki do jej doręczenia. Oznacza to, że mogą zacząć powstawać firmy specjalizujące się np. tylko w doręczaniu przesyłek. Czy ci, którzy dużo sprzedają lub/i kupują w Sieci, zauważą różnicę? Zobaczymy.

Inna zmiana, która się szykuje, to utworzenie w Sejmie Komisji Administracji i Cyfryzacji. To niekoniecznie dobra wiadomość – nie wiadomo w końcu, co przedstawiciele narodu z tej komisji zechcą uregulować, przy okazji utrudniając nam życie. W końcu popularne jest wśród polskich polityków myślenie, że Internet jest jak Dziki Zachód, który koniecznie należy ucywilizować, np. zmuszając właścicieli stron do ich rejestracji w sądzie.

Jedyną instytucją, która do tej pory faktycznie pomagała, zamiast przeszkadzać, internautom, jest Urząd Komunikacji Elektronicznej - zwłaszcza za czasów prezes Anny Streżyńskiej. Oby wraz z powstaniem specjalnej komisji w Sejmie nie wróciły pomysły prowadzące do uregulowania, a tym samym zepsucia tego, co ma się całkiem nieźle w obecnym kształcie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)