Wynalazki, które wyprzedziły swój czas [cz. 3.]. Mysz i profilaktyka antynikotynowa

Strona głównaWynalazki, które wyprzedziły swój czas [cz. 3.]. Mysz i profilaktyka antynikotynowa
17.05.2012 18:00
Profilaktyka antynikotynowa nie jest nowym pomysłem (Fot. Medicalsquid.com)
Profilaktyka antynikotynowa nie jest nowym pomysłem (Fot. Medicalsquid.com)

Wynalazki, które wyprzedziły swoją epokę, istniały nie tylko w dawnych czasach. W XX wieku również pojawiły się urządzenia i idee, które choć były rewolucyjne, narodziły się nieco za wcześnie i przez lata musiały czekać na spopularyzowanie lub ponowne odkrycie.

Wynalazki, które wyprzedziły swoją epokę, istniały nie tylko w dawnych czasach. W XX wieku również pojawiły się urządzenia i idee, które choć były rewolucyjne, narodziły się nieco za wcześnie i przez lata musiały czekać na spopularyzowanie lub ponowne odkrycie. 

Mysz komputerowa

Poczciwy gryzoń, bez którego trudno wyobrazić sobie wygodną obsługę komputera, jest starszy, niż mogłoby się wydawać. Co więcej, został opracowany tak dawno temu, że jego wynalazca nie zdążył zbić fortuny na opatentowanym rozwiązaniu. Przyczyna była prozaiczna – z powodu upływu czasu patent wygasł.

Wynalazek, z którego korzysta większość użytkowników komputerów, powstał jeszcze w latach 60. XX wieku. Opracował go Douglas Engelbart, który poszukiwał sposobu na wygodne wprowadzanie danych do komputera (do opracowanych przez Engelbarta wynalazków należy również opisywana na łamach Gadżetomanii klawiatura akordowa).

Pierwsza mysz komputerowa
Pierwsza mysz komputerowa

Pierwsza mysz komputerowa znacząco różniła się od tego, co określamy tą nazwą współcześnie. Mysz Engelbarta była drewnianą skrzyneczką, z której wystawały dwa kółka odpowiedzialne za poruszanie kursorem w pionie i poziomie. Ustalanie pozycji kursora na ekranie odbywało się wówczas dzięki sprawdzaniu liczby i kierunku obrotów wykonanych przez kółka.

Mysz w takiej postaci, choć pod względem założeń niewiele odbiegała od znacznie późniejszych konstrukcji, nie była jednak żadnym przełomem. Dlaczego? Została opracowana przez naukowca dla wąskiej grupy innych naukowców i nie miała szans na odniesienie większego sukcesu z tej prostej przyczyny, że na rynku konsumenckim nie było jeszcze nie tylko interfejsów graficznych, ale nawet samych komputerów. Przełomowy wynalazek pozostawał więc – poza grupą specjalistów – nieznany.

Douglas Engelbart i jego wynalazek
Douglas Engelbart i jego wynalazek

Nie zmieniło tego nawet istotne udoskonalenie konstrukcji. Inżynierowie z laboratorium Xerox PARC zmodyfikowali wynalazek Engelberta, zastępując dwa kółka kulką poruszającą rolki. To genialne rozwiązanie, podobnie jak inne, przełomowe wynalazki z laboratorium Xerox PARC, musiało jednak poczekać, aż kilka lat później z powodzeniem wdroży je ktoś inny.

Przyznany w 1970 roku patent był zatem dla Douglasa Engelbarta niezbyt wartościowy, a o pechu wynalazcy dobitnie świadczy fakt, że ochrona patentowa wygasła w 1985 roku – właśnie wtedy, gdy prężnie rozwijający się rynek komputerowy zaczął potrzebować dużej liczby myszy.

Profilaktyka antynikotynowa

Niezależnie od tego, co sądzimy o wszechobecnych zakazach palenia tytoniu, fakty są jednoznaczne – palenie jest szkodliwe dla zdrowia, co niesie z sobą konsekwencje zarówno dla konkretnego palacza, jak i dla państwa, którego ten palacz jest obywatelem.

Choć potępienie palenia wydaje się powszechne, powstały dość kontrowersyjne obliczenia, wskazujące, że palacze to błogosławieństwo dla budżetów państw, bo nie dość, że odprowadzają dodatkowe podatki, kupując papierosy, to dość szybko umierają. Nawet po uwzględnieniu wydatków związanych z kosztownym leczeniem w końcowym okresie życia, statystyczny palacz znacznie więcej różnych składek wpłaci, niż w starszym wieku odbierze, bo po prostu nie zdąży tego zrobić.

Zostawmy jednak te makabryczne wyliczenia na boku - gdy przyjmiemy, że najwyższą wartością nie jest zbilansowany budżet, ale zdrowie obywateli, wpływ palenia tytoniu będzie jednoznacznie negatywny (choć istnieją przypadki, w których papierosy mogą działać jak lekarstwo). To oczywiste dzisiaj stwierdzenie nie było jednak oczywiste kilkadziesiąt lat temu.

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać po obejrzeniu np. starych  filmów z lat 60. i wcześniejszych, profilaktyka antynikotynowa nie jest jednak wynalazkiem ostatniego ćwierćwiecza. Okazuje się, że negatywny wpływ papierosów na zdrowie został udowodniony już dawno temu, a odpowiedzią na ten stan rzeczy były skuteczne działania zmierzające do uwolnienia palaczy od szkodliwego nałogu.

Tak się niefortunnie złożyło, że państwem, w którym odkryto wpływ palenia tytoniu na zdrowie i skutecznie temu przeciwdziałano, była III Rzesza.

To właśnie w Niemczech w latach 30. XX wieku przeprowadzono unikatowe na skalę światową badania, które jednoznacznie połączyły palenie z rakiem płuc i zwiększeniem ryzyka chorób układu krążenia, z zawałem serca włącznie. Co więcej, to właśnie wówczas odkryto zjawisko tzw. biernego palenia.

Plakat antynikotynowy z III Rzeszy
Plakat antynikotynowy z III Rzeszy

Totalitarne władze podjęły wówczas działania mające przekonać Niemców do porzucenia zgubnego nałogu, a zagorzałym przeciwnikiem palenia był m.in. Adolf Hitler. Profilaktykę antynikotynową wpleciono w nazistowską ideologię, przedstawiając papierosy jako ulubioną rozrywkę innych, „gorszych” nacji.

Niezależnie od chorej ideologii same działania zmierzające do zmniejszenia liczby palaczy znacząco wyprzedzały swoją epokę. Poza zakazami dotyczącymi różnych instytucji, szkół czy obiektów sportowych wprowadzono m.in. zakaz sprzedaży papierosów nieletnim. Paradoksalnie w 1945 roku dzieciak z Volkssturmu mógł zginąć na froncie już w wieku 12-13 lat, ale papierosy mógł kupić dopiero po ukończeniu 25. roku życia.

Ograniczono również dostępność tytoniu dla kobiet w ciąży. Ze względu na ochronę zdrowia konduktorek pracujących w pociągach i tramwajach, zakazano palenia w środkach komunikacji publicznej.

Plakat antynikotynowy z III Rzeszy (Fot. Wikimedia Commons)
Plakat antynikotynowy z III Rzeszy (Fot. Wikimedia Commons)

Co więcej, zastosowano szereg ograniczeń dotyczących reklamowania wyrobów tytoniowych. III Rzesza robiła mniej więcej to, co reszta świata zdecydowała się wdrażać dopiero kilkadziesiąt lat później. Kampania antynikotynowa odniosła sukces – odsetek palaczy zaczął spadać.

Niestety, po zakończeniu drugiej wojny światowej dorobek niemieckich lekarzy, dotyczący badań nad wpływem palenia na zdrowie, został zaprzepaszczony i zapomniany – statystyczny Niemiec wypalał w 1946 roku 460 papierosów rocznie. W 1963 roku liczba ta wzrosła do 1523, a na całym świecie lobbyści i marketingowcy firm tytoniowych zrobili wiele, by jak najszerzej rozpropagować palenie.

Na ponowne, potwierdzone naukowo odkrycia, dotyczące wpływu papierosów na zdrowie, trzeba było czekać do drugiej połowy lat 50. Jeszcze więcej czasu zajęło na całym świecie wprowadzanie przepisów zmierzających do ograniczenia palenia.

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)