Powrót do przeszłości | recenzja filmu Książę Persji: Piaski Czasu
Tradycyjnie po powrocie z kina, a przed napisaniem recenzji, chciałem się z filmem przespać, by poukładać wrażenia w głowie. Nie przewidywałem wtedy (tzn. przewidywałem, ale nie dopuszczałem do myśli), że nasz strongman, Mariusz Pudzianowski, poniesie tak sromotną porażkę. Smutny położyłem się spać o 6 rano i niestety po pobudce nadal nie byłem w sosie ? po prostu serce się kraja, gdy jakiś redneck tak dotkliwie tłucze polskiego ?mistrza? low-kicku. Na domiar złego do Wrocławia wkroczyła fala, więc wybaczcie, jeśli recenzja Księcia Persji na tym ucierpi i wyda Wam się nazbyt negatywna?