Zmiana czasu – wymierne oszczędności czy totalitarny rytuał?
Jak co roku w ostatnią niedzielę marca wstając o zwykłej porze stwierdziliśmy, że według zegara spaliśmy o godzinę za długo. Co roku w wielu krajach świata dwukrotnie powtarza się ten sam rytuał, tłumacząc go oszczędnością energii. Problem w tym, że to, co mogło działać 50 lat temu, współcześnie wcale nie jest oczywiste.