Polskie elektrownie na polskim węglu. Dane ministerstwa

Elektrownia Bełchatów, widok z gminy Kleszczów
Elektrownia Bełchatów, widok z gminy Kleszczów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Paweł Brzozowski / grinus.pl

25.02.2022 11:32

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Polskie elektrownie węglowe praktycznie nie korzystają z importowanego surowca. Ministerstwo Aktywów Państwowych przedstawiło dane na temat pochodzenia węgla stosowanego do napędzania polskich elektrowni.

Mimo postępującej transformacji energetycznej znaczna większość prądu w Polsce jest produkowana w elektrowniach węglowych. Według danych PSE za styczeń, z węgla brunatnego i kamiennego pochodziło blisko 75 procent prądu produkowanego w Polsce.

Ilość energii elektrycznej produkowanej w konwencjonalnych elektrowniach węglowych musiałaby być większa, lecz na początku roku polska energetyka sporo zyskała dzięki elektrowniom wiatrowym. Bardzo silne wiatry przełożyły się na wysoką produkcję energii elektrycznej z turbin wiatrowych. Dzięki huraganom przechodzącym nad Europą polskie wiatraki były w stanie bić rekordy produkcji.

Ministerstwo Aktywów Państwowych opublikowało komunikat z informacją na temat pochodzenia węgla stosowanego w elektrowniach. Zgodnie z przedstawionymi danymi, do energetyki zawodowej i przemysłowej trafia tylko 2 procent węgla pochodzącego z importu, czyli około 0,25 milionów ton.

Dla porównania, w całym 2021 roku do polskich elektrowni trafiło z polskich kopalń łącznie 31,4 mln ton węgla kamiennego i 52,2 mln ton węgla brunatnego. Oznacza to, że 99,7 procent węgla kamiennego i brunatnego, który jest używany w energetyce, pochodzi z polskich kopalń.

Ministerstwo Aktywów Państwowych podkreśla, że import węgla do Polski ciągle spada. W głównej mierze importują go prywatni przedsiębiorcy, którzy nie podlegają tej instytucji. Nie podano jednak za jaki procent importu odpowiada sektor prywatny. Wiadomo, że do Polski sprowadzono łącznie 12,55 mln ton węgla.

MAP zaznacza, że import nie wzrósł, mimo iż zapotrzebowanie na energię elektryczną rosło. Potrzebowaliśmy więcej prądu, ponieważ energia była w sporej mierze eksportowana. Było to związane z trudną sytuacją na rynku energii pod koniec 2021 roku.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (36)