Parę razy pisałam o swoim rodzinnym mieście - Warszawie. Podróżując staram się nie opierać na stereotypach, ale muszę przyznać, że jeśli wybierałam się w Polsce do większych miast, to zawsze pierwszeństwo miał Kraków i Gdańsk. Od niedawna również Wrocław, w którym zdecydowanie się zakochałam, ale gdyby nie pewien festiwal filmowy, to pewnie jeszcze długo nie zawitałabym w tym mieście. Muszę przyznać, że nie znam w ogóle Poznania i Katowic.