Spacer z GPS'em po Marsie

Spacer z GPS'em po Marsie
Marcin Krzewicki

23.03.2010 10:00, aktual.: 11.03.2022 15:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Prawdopodobnie z dnia na dzień zbliżamy się do chwili, kiedy człowiek uczyni pierwszy krok na Marsie. NASA już teraz przygotowuje się na ten wielki dzień i tworzy coś w rodzaju nawigacji GPS. Dzięki temu wysłannicy naszej ziemskiej konfederacji nie zgubią się wśród czerwonych piasków.

Prawdopodobnie z dnia na dzień zbliżamy się do chwili, kiedy człowiek uczyni pierwszy krok na Marsie. NASA już teraz przygotowuje się na ten wielki dzień i tworzy coś w rodzaju nawigacji GPS. Dzięki temu wysłannicy naszej ziemskiej konfederacji nie zgubią się wśród czerwonych piasków.

Gdyby jakimś cudem dziewiczy krok na Marsie mógł dokonać  jeden z naszych rodaków, zapewne jego pierwsze słowa po opuszczeniu statku kosmicznego brzmiałyby: " O ja ........". Może porównanie jest stereotypowe i niezbyt eleganckie, ale Sami powiedzcie jak wielka byłaby to sensacja.

Skoro mamy już za sobą poranek okraszony małą dawką humoru przejdźmy do meritum sprawy. Nawigacja dla astronautów przemierzających Czerwona Planetę nie będzie funkcjonowała jak ta, którą obecnie znamy. Mars ma słabe pole magnetyczne. Dlatego też używanie kompasu w czasie popołudniowego spacerku odpada w przedbiegach. O satelitach nawet niema co marzyć.

Obraz

NASA na szczęście znalazła rozwiązanie. Prosty system czterech kamer zainstalowany na hełmie astronauty będzie śledził mieniające się pozycje ciał niebieskich tworząc coś w rodzaju wirtualnej mapy. Pomysł jest starszy niż mogłoby się wydawać. Podobnej nawigacji używali żeglarze (i dalej używają) już w 1731 roku.

Każda z kamer będzie skierowana w jeden z czterech kierunków kardynalnych (N, S, E, W). Następnie dane pochodzące z obserwacji Słońca, Ziemi oraz gwiazd zostaną ba bieżąco przeanalizowane. Takie rozwiązanie oferuje informację o położeniu w dokładności do 400 metrów kwadratowych. Zaletą tego jakże leciwego systemu jest właśnie to, że nie potrzebuje on satelitów. Zbędne jest połączanie z innymi zewnętrznymi urządzeniami, więc wystarczy iść i eksplorować nowe tereny.

Odświeżony system już wręcz historycznej nawigacji opracowała firma Micro-Space. Dzięki wyróżnieniu w konkursie Small Business Innovation organizowanym przez NASA otrzymała 100.000 dolarów i już rozpoczęła produkcję prototypów nawigacji. Zanim astronautów trzeba będzie wyposażyć w te zabaweczki, warto je najpierw gruntownie przetestować.

Pozostaje tylko czekać na wyniki beta testów nawigacji oraz na spis marsjańskich punktów POI i fotoradarów.

Źródło: popsci

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (4)