Fotowoltaika a wiatr - wielu właścicieli instalacji zastanawia się pewnie, jak silne podmuchy wiatru wytrzymają ich panele fotowoltaiczne. Tegoroczna zima jest bardzo wietrzna, z czego cieszyć może się branża energetyki wietrznej. W styczniu padł rekord produkcji z elektrowni wiatrowych, który został pobity w lutym.
Mniej powodów do zadowolenia mogą mieć właściciele instalacji fotowoltaicznych. Panele o dużej powierzchni łączą się w sporych rozmiarów płaszczyzny - instalacja o mocy 10 kWp to ponad 45 metrów kwadratowych. Mimo zachowania około dwóch centymetrów dystansu między kolejnymi modułami, siła, z którą wiatr działa na panele, może być znacząca.
Wytrzymałość fotowoltaiki na wiatr
Wytrzymałość urządzeń składających się na instalację fotowoltaiczną określono w normie IEC 61730-2. Określa ona, że panele fotowoltaiczne muszą wytrzymać co najmniej 2400 Pa (paskali) siły ssącej wiatru. Oznacza to wytrzymałość na wiatr o prędkości około 130 kilometrów na godzinę.
Fotowoltaika jest więc całkiem wytrzymała pod tym względem. Według informacji z serwisu Windy.com w dniu 19 lutego 2022 roku najsilniejszy wiatr będzie wiał z prędkością około 60 kilometrów na godzinę w porywach do nieco ponad 100 kilometrów na godzinę. Jest to więc prędkość, przy której panele fotowoltaiczne nie powinny ulec uszkodzeniu.
Trzeba jednak pamiętać, że wiele zależy od jakości montażu, a także warunków lokalnych. Na silne podmuchy wpływać może na przykład lokalna architektura, trzeba więc brać pod uwagę, że na naszym podwórku wiatr może być mocniejszy, niż mówią o tym prognozy pogody.
Jak zapobiegać uszkodzeniu paneli przez wiatr?
Trudno wskazać metodę, która uchroniłaby instalację fotowoltaiczną przed wiatrem. Najprostszą zasadą wydaje się zachowanie określonych odstępów od krawędzi dachu - minimalizuje to ryzyko uszkodzenia instalacji przez silne podmuchy.