James Dyson wspiera wynalazców
James Dyson Award to nagroda w konkursie, organizowanym przez fundację genialnego, brytyjskiego wynalazcy, Jamesa Dysona. Celem nagrody jest wspieranie młodych wynalazców – co roku z każdego z dziewięciu uczestniczących w konkursie krajów wyłaniany jest jeden finalista.
Z finałowej dziewiątki zwycięzcę wybiera sam James Dyson. Zwycięstwo oznacza nagrodę w wysokości 10 tys. funtów i kolejne 10 tys. funtów dla uczelni zwycięzcy. Wśród wynalazków pokazanych w tym roku pojawiło się nietypowe urządzenie – samonapełniający się bidon rowerowy.
Woda z powietrza
Kilka miesięcy temu pisałem o WarkaWater Tower – wieży, którą zaprojektowano z myślą o zaopatrzeniu w wodę mieszkańców biedniejszych, pozbawionych infrastruktury zakątków naszej planety. Projekt zakładał wykorzystanie kondensacji pary wodnej i zbieranie kropel, powstających na wewnętrznych ściankach wieży.
Podobne pod względem zasady działania rozwiązanie zaprezentował austriacki projektant, Kristof Retezar, który zaprojektował samonapełniający się bidon rowerowy o nazwie Fontus. Urządzenie zostało zaopatrzone w zasilaną energią słoneczną chłodnicę i grzałkę, co pozwala na skraplanie wody, zawartej w przepływającym przez urządzenie powietrzu. Jako zbiornik wody może służyć dowolna, plastikowa butelka o pojemności 0,5 litra.
Urządzenie wystarczy zamontować pod ramą roweru, a następnie wyruszyć na przejażdżkę. Zdaniem twórcy tergo wynalazku wystarczy godzina jazdy, by w bidonie pojawiło się pół litra przefiltrowanej, pozbawionej zanieczyszczeń wody, pochodzącej z wilgoci znajdującej się w powietrzu.
Woda destylowana
Dane, jakie Kristof Retezar ujawnił na stronie projektu są mało precyzyjne – nie wiadomo, jaka powinna być wilgotność powietrza czy prędkość podczas jazdy – Kristof pisze jedynie o dużej wilgotności i wysokiej temperaturze.
Warto przy tym zwrócić uwagę na fakt, że – sądząc po zasadzie działania – Fontus zapewni nam wodę, która raczej nie będzie nadawała się do picia, a przynajmniej nie bezpośrednio po wyciągnięciu butelki z urządzenia. Choć uzyskana w taki sposób woda jest czysta, brakuje w niej niezbędnych minerałów, które trzeba uzupełnić np. przy pomocy rozpuszczalnych pastylek.
Mimo wszystko wynalazek wydaje się bardzo interesujący – na dłuższą wycieczkę łatwiej zabrać kilka pastylek z minerałami, niż bidony z wodą, a Fontus może przydać się nie tylko kolarzom, ale również mieszkańcom terenów, gdzie trudno o czystą, nadającą się do picia wodę.
W artykule wykorzystałem informacje z serwisów Interesting Engineering, Citylab, Transformersi i James Dyson Award.