Wystarczyło 10 lat. „Raport mniejszości” nie jest już fikcją
Niedawno mieliście okazję przeczytać artykuł Piotra, opisujący daninę, jaką składamy z prywatności w zamian za kilka spersonalizowanych reklam. Niestety, to tylko wierzchołek góry lodowej. Zamiast jednak wcielać się w rolę wiecznego malkontenta, proponuję małe zestawienie. Pamiętacie „Raport mniejszości”? Przekonajmy się, jak mało jest w tym filmie fantastyki, a jak wiele współczesnych realiów.