Grumman F-14 Tomcat
Sztandarowym przykładem nietypowego sprzętu, a zarazem burzliwej przeszłości Iranu, są samoloty F-14. Te wyspecjalizowane maszyny zostały opracowane przed laty na potrzeby amerykańskiego lotnictwa pokładowego. Gdy Iran je kupował 40 lat temu był krajem sojuszniczym, zamawiającym w Stanach Zjednoczonych znaczne ilości nowoczesnej broni.
F-14 był prawdziwym cudem techniki tamtej epoki, rozsławionym nieco później w popkulturze przez słynny film „Top Gun”. Samolot zachwycał nie tylko piękną sylwetką, ale przede wszystkim możliwościami. Dwuosobowa maszyna, z pilotem i siedzącym za nim operatorem radaru oraz uzbrojenia, została wyposażona w skrzydła o zmiennej geometrii, zapewniające dobre właściwości zarówno podczas lotów z niską, jak i bardzo wysoką prędkością.
Na pokładzie znalazła się zaawansowana awionika, w tym pierwszy na świecie mikrokomputer. Kluczowy atut samolotu stanowiły pociski powietrze-powietrze AIM-54 Phoenix o imponującym – również dzisiaj – zasięgu do 180 kilometrów!
Po wycofaniu Tomcatów z linii przez amerykańską marynarkę, Iran jest obecnie jedynym użytkownikiem tych samolotów na świecie. W służbie pozostaje nieznana liczba tych samolotów – część została uziemiona przez brak części zamiennych, inne rozmontowano, by zdobyć fragmenty do reszty latających maszyn.
Mimo swojego wieku, F-14 wciąż pozostają groźnymi samolotami, a ich posiadanie przez Iran musi być brane pod uwagę podczas tworzenia scenariuszy ewentualnych działań przeciwko temu krajowi. Jednocześnie użycie bojowe irańskich F-14 pozostaje tajemnicą. Wiadomo na pewno, że samoloty zostały użyte podczas wojny irańsko-irackiej (1980-88), jednak szacunki dotyczące ich skuteczności są bardzo rozbieżne.
Czołg Karrar
Karrar to najnowsza maszyna opracowana całkowicie w Iranie. Zaprezentowano ją w 2016 roku, niedługo po tym, gdy Iran ogłosił rezygnację z planowanego zakupu kilkuset czołgów w Rosji.
Maszyna wykazuje wizualne podobieństwo do rosyjskiego T-90MS, jednak w jej tworzeniu nie brali udziału rosyjscy inżynierowie.
Źródła irańskie podkreślają, że czołg został wyposażony w nowoczesny system kierowania ogniem, a jego dowódca ma do dyspozycji cyfrowy system zarządzania walką. Czołg ma także zapewniać 3-osobowej załodze bezpieczeństwo przed skażeniem bronią ABC (atomowa, biologiczna i chemiczna).
Nieznany jest napęd i specyfikacja pancerza tej maszyny. Na zdjęciach widoczne są jednak kostki pancerza reaktywnego (niewielkie ładunki wybuchowe, których eksplozja niszczy rakiety przeciwpancerne), a także siatki, pełniące rolę osłon przeciwkumulacyjnych. Iran zamówił 800 czołgów tego typu.
Pocisk przeciwlotniczy Sayyad-2
Znaczna część irańskiego uzbrojenia to głębokie modernizacje albo lokalne kopie sprzętu produkowanego w innych częściach świata. Dotyczy to najprawdopodobniej również irańskiego pocisku przeciwlotniczego Sayyad-2.
Pocisk wykazuje wiele podobieństw z amerykańskim Standard Missile-1MR, a sama wyrzutnia mocno przypomina zestaw Patriot. Niezależnie od wizualnych skojarzeń, warto podkreślić wysokie parametry pocisku, który może zwalczać cele odległe o 100 km i lecące na wysokości do 27 km.
Co więcej, po wdrożeniu w 2015 roku pocisku Sayyad-2, Iran rozpoczął intensywne prace nad pociskiem kolejnej generacji – Sayyad-3 ma zapewniać jeszcze większy zasięg i pułap. Pociski stanowią na razie wyposażenie mobilnych, kołowych wyrzutni przeciwlotniczych. W przyszłości mają również trafić na pokłady irańskich fregat klasy Moudge, których 7-jednostkowa seria jest obecnie produkowana i wdrażana do służby.
Śmigłowiec szturmowy Panha 2091
Kształt tego śmigłowca przywodzi na myśl amerykańską maszynę AH-1 SeaCobra. To trafne skojarzenie, bo seria śmigłowców tego typu została kupiona przez Iran w Stanach Zjednoczonych przed rewolucją islamską.
Po kilkudziesięciu latach Iran zdecydował o samodzielnej, głębokiej modernizacji posiadanych maszyn. Mimo zachowania charakterystycznego kształtu, Panha 2091 ma nowe wyposażenie awioniczne, kokpit, fragmenty kadłuba i opancerzenia.
Czołg Zulfiqar
Seria czołgów Zulfiqar (obecnie produkowana jest trzecia wersja tej maszyny) to ciekawy przykład połączenia amerykańskiej i rosyjskiej technologii. Czołg wykorzystuje elementy kadłuba, zawieszenia i układu jezdnego amerykańskich czołgów M60 Patton oraz uzbrojenie pochodzące z rosyjskiego T-72, pracujące pod kontrolą słoweńskiego systemu kierowania ogniem.
Czołg został wyposażony w 125-mm armatę z automatem ładowania i 3-osobową załogę. W swojej najnowszej wersji czołg Zulfiqar stał się także platformą testową dla irańskiego systemu aktywnej ochrony, zdolnego do wykrywania i zestrzeliwania nadlatujących pocisków przeciwpancernych.
Pojazd opancerzony Sayyad AFV
Sayyad AFV to mała, lekka i mobilna platforma opancerzona pod wyrzutnię rakiet. Zwraca uwagę swoim podobieństwem do brytyjskiego FV102 Striker z lat 80., jednak – jeśli brytyjski pojazd był inspiracją – to został bardzo gruntownie przebudowany. Irańska maszyna jest krótsza, ma również zmieniony układ jezdny.
Opracowano dwie wersje. Pierwsza przewozi wyrzutnie z 46 rakietami niekierowanymi. Druga to niszczyciel czołgów, wyposażony w podwójną wyrzutnię kierowanych pocisków przeciwpancernych Tophaan, czyli irańską wersję amerykańskich rakiet BGM-71 TOW.
Samolot stealth AIO F-313 Qaher
Trudno ocenić, na ile wiarygodne są irańskie doniesienia na temat tej maszyny, jednak wiele upublicznionych przez Iran informacji jest sprzecznych. Qaher ma być opracowanym przez Persów, nowoczesnym samolotem o obniżonej sygnaturze radarowej.
Dotychczas upubliczniono jedynie zdjęcia maszyny, z których nie wynika jednoznacznie, czy jest to prototypowy samolot, czy jego makieta. Co więcej, detale konstrukcyjne – jak m.in. wloty powietrza - wskazują na pokrewieństwo z maszynami bezzałogowymi, przeznaczonymi do lotów ze stosunkowo niewielkimi prędkościami.
Z drugiej strony dziób samolotu jest zbyt mały, by zmieścić skuteczną stację radiolokacyjną, a ukryte w kadłubie dysze narażają płatowiec na kontakt z gorącymi gazami wylotowymi. Maszyna pozostaje na razie wielką zagadką i jest – być może – po prostu mistyfikacją.