Linus Torvalds broni sztucznej inteligencji. Serio? Kto następny? Anna Mucha?
Sztuczna inteligencja jako kataklizm, który nieroztropnie sami na siebie ściągamy? Mądre głowy z całego świata czują się w obowiązku, by nas przed nim przestrzec, a media robią z tego informację dnia. A może po prostu wyolbrzymiają znaczenie opinii, którymi nie musimy się przejmować?