XCOM. W marcu [opowiadanie]
W marcu zginęli McCarthy, Thompson, Khan, Gonzales i ta laska, chyba nazywała się Lee, nikt nawet nie zdążył się jej przyjrzeć w koszarach, a chwilę po lądowaniu we Francji wyszła ze strzelbą zza winkla wprost na dwa sektoidy i było po wszystkim. W czasie pięciu pierwszych misji w bazie panowało totalne zamieszanie, nikt nie wiedział, co robić, ani co w nas tak właściwie pier#@$^!ło.