Od razu zaznaczam, że tytuł mojego wpisu wcale nie jest mylący, wręcz przeciwnie. Urządzenie, które do tej pory było bardziej znane z przeróbek niż właściwego zastosowania, trafi na biurka braci pecetowych i pozwoli na gwałtowne wymachy rąk przed systemem Windows, niekoniecznie pokazującym bluescreen. Ale nowy Kinect to nie tylko kompatybilność z okienkami.