Sprzęty, których nie potrzebujemy. Minikonsole, mobilna VR, smartfonowe kontrolery - po co aż tyle tego?!
Zwykle jestem zwolennikiem teorii, że wielkie koncerny wiedzą, co robią i umiejętniej zarządzają biznesem niż zwykły, szary Bednarek. Ostatnio jednak przyglądam się kolejnym zapowiedziom i coraz częściej mam wątpliwości, czy moja wiara jest zasadna.