Sprzedał gadżet z gry, dla policji stał się handlarzem bronią. Możliwe tylko w Polsce?
Są gry, których twórcy dołączają – zwłaszcza w wydaniach kolekcjonerskich – różne gadżety. Zdarza się, że jest to np. kod do gry w formie naboju – całkowicie niegroźna, pozbawiona jakichkolwiek cech bojowych zabawka. Okazuje się, że dla policji to wystarczający powód, by potraktować właściciela jako potencjalnego handlarza bronią.